Kopa - Kopa - Miłe góry w czasie zjazdu do Karpacza

Wspaniała jest Kotlina Jeleniogórska. Przede wszystkim uwielbiam okolice Kowar. Mam tam swoją kwaterę do której ciągle jeżdżę. Pobyt w tych niezwykłych górach, to sama radość. Człowiek nie umiałby zbudować tak doskonałych form, jakie uczyniła to natura. Najczęściej na mojej trasie znajdują się: Kopa, Pielgrzymy i Łomniczka. Karpacz to sympatyczna mieścina. Niesamowite są tam zachody słońca widziane z góry Czoła. Czarna Kopa i Kopa są już szare, a Śnieżka opromieniona ostatkami słońca już od czeskiej strony świecącego. Myślę, że warto to zobaczyć wiosną, gdy słońce jest już w miarę wysoko i oświeca białe płaty śniegu. Bardzo lubię lutowe zjazdy na zboczach Kopy. Kompleks Kopa nie jest zbyt wielki, ale dzięki usytuowaniu u stóp Śnieżki z widokiem na Karpacz, należy bez wątpienia do najładniej usytuowanych w całych Sudetach. To moja ulubiona stacja narciarska. W górach malowniczo jest o każdej porze roku. Niezwykle lubię jednak jesień. Liście zmieniają barwę, a potem powstają dywany z liści na traktach. W tym okresie lubię miejsce poniżej Słonecznika z którego można zobaczyć dwa kotły polodowcowe oraz trzy schroniska. W dalszym tle, są Mała Kopa i Śnieżka. Od dziesięciu lat jeździłem do Karpacza. Tam są wyborne widoki. Niedawno jak tam pojechaliśmy, to akurat nic nie było widać. Tego dnia była takwielka mgła, że gdy wjechaliśmy wyciągiem na górę, to nie wiedzieliśmy, że to już jest Kopa. Śnieżkę tyle widzieliśmy, co pod naszymi nogami.
Podobne artykuły
Jeziora i wakacje - super sprawa Mrągowo miasto marzeń